Strona główna O nas Statut Historia Kontakt
 
 
Chcemy zachęcić dzieci do uprawiania sportu
Rozmowa z trenerem Spółdzielczej Akademii Szczypiorniaka – Damianem Pikusem.

- W minionym roku w Spółdzielczym Domu Kultury pojawiła się nowa sekcja – Spółdzielcza Akademia Szczypiorniaka…

- Tak jest. Zajęcia rozpoczęliśmy w maju 2016 roku, więc jeszcze trochę brakuje nam do ukończenia pierwszego roku, ale już działamy całkiem prężnie.

- Ile dzieci uczęszcza na zajęcia SAS?

- Na nasze treningi przychodzi regularnie grupa około 30 dzieci, a zajęcia prowadzone są wspólnie z UKS Jedynka Dzierżoniów w sali Gimnazjum nr 1 przy ul. Nowowiejskiej 64. Dodam tylko, że w pierwszym etapie naszej działalności wspierała nas Żagiew Dzierżoniów, z którą także cały czas współpracujemy.

- Jak wiem, działania Akademii nie ograniczają się wyłącznie do treningów?

- Rzeczywiście, organizujemy także różnego rodzaju zawody i turnieje. Warto choćby przypomnieć turniej mikołajkowy, jaki odbył się w grudniu w sali OSiR-u, czy też mecze sparringowe zaplanowane na luty.

- Jaki jest główny cel działania Spółdzielczej Akademii Szczypiorniaka i do kogo te zajęcia są adresowane?

- Chodzi nam głównie o to, żeby w ogóle zachęcić dzieci do uprawiania sportu. Nasza zajęcia są ogólnorozwojowe, ale ukierunkowane przede wszystkim na piłkę ręczną. Obecnie prowadzimy nowy nabór i zapraszamy chłopców i dziewczęta z roczników 2008-2009

- Kiedy odbywają się zajęcia?

- Nasze treningi odbywają się w poniedziałki w godz. 18.00 - 19.15, we wtorki od 17.30 do 18.45 i we czwartki od 17.15 do 18.30, tak jak już mówiłem, w sali Gimnazjum nr 1.

- Z piłką ręczną jest pan związany od wielu lat, jako zawodnik, a obecnie jako trener…

- To prawda. Przez 15 lat byłem zawodnikiem Żagwi Dzierżoniów i z tym klubem przeszedłem przez wszystkie szczeble od juniora młodszego do ligi. Moja zawodnicza przygoda zakończyła się z powodu kontuzji. Od pięciu lat jestem trenerem i koncentruję się przede wszystkim na młodzieży i na dzieciach. Uprawnienia trenerskie zdobyłem w Wyższej Szkole Mistrzów Sportu w Warszawie, którą to szkołę w tym samym roku kończył choćby Bartek Jurecki.

- Wspomniał pan o jednym z najwybitniejszych zawodników reprezentacji Polski. Czy, a jeśli tak, to jaki wpływ na sport dzieci mają sukcesy reprezentacji, czy tez klubów?

- Widać zawsze, że w okresie mistrzostw świata, Europy albo Igrzysk Olimpijskich jest zdecydowanie większy napływ chętnych, z których znaczna część zostaje później przy piłce ręcznej. Tak więc bez wątpienia sukcesy reprezentacji mają wielki wpływ na zainteresowanie młodych ludzi naszą dyscypliną sportu.

- Ostatnio jednak wyniki kadry były słabsze od tych, do jakich przez lata przyzwyczaili nas nasi reprezentanci. Co pana zdaniem jest tego powodem?

- Zespół narodowy jest w przebudowie i zdecydowanie trzeba dać chłopakom czas. Potrzeba dwóch lat na zdobycie doświadczenia. Kadra pracuje ze świetnym trenerem, więc myślę, że efekty tej pracy będą dobre.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał : Jarosław Kresa

Foto: facebook

<< strona główna    27.02.2017, godz.15:45    odsłony(1086)
Dodaj do:   


 
czas generowania: 0,005 s